3Powrót (Teksty)

Nie tylko kobiety…

czyli o kosmetykach upiększających dla mężczyzn z perspektywy historycznej i socjologicznej

 

 Krzysztof Słychań

 

Spis treści

Wprowadzenie

  1. Historyczne przykłady stosowania kosmetyków upiększających przez mężczyzn

  2. Względy fizjologiczne i anatomiczne

  3. Względy psychologiczne i społeczne. Próba analizy i krytyki status quo, wskazania tendencji i przewidzenia sytuacji w przyszłości.
    a) o płci biologicznej i kulturowej, stereotypach męskości i kobiecości
    b) przemiany społeczne XIX i XX wieku
    c) makijaż w filmie i muzyce
    d) współczesne tendencje, marketing kosmetyków dla mainstreamowych mężczyzn

  4. Wnioski

  5. O Autorze

  6. Bibliografia



1. Wprowadzenie

Chociaż we współczesnej kulturze zachodniej w upiększaniu ciała za pomocą kosmetyków przodują kobiety, nie brakowało malujących się mężczyzn. Wobec mało rozpowszechnionej wiedzy i wszechobecnych stereotypów, niekiedy z gruntu fałszywych a jednak głęboko zakorzenionych w umysłach ludzi, postanowiłem zająć się tym tematem.

2. Historyczne przykłady stosowania kosmetyków upiększających przez mężczyzn

Już 10000 lat temu Egipcjanie przykładali wielką wagę do higieny osobistej, wytwarzali różne pachnidła przez nawanianie olejów kwiatami oraz drewnem. Praktyka stosowania makijażu zarówno przez mężczyzn, jak i kobiety, jest dobrze udokumentowana. Do malowania oczu używano kohlu - rozrobionej olejem mieszaniny zmielonego malachitu i galeny. Stosowano go do ochrony oczu przed zakażeniami oraz silnym światłem słonecznym; uważano, że ma on właściwości magiczne oraz lecznicze, a nawet jest w stanie przywrócić sprawny wzrok. Malowano nie tylko oczy: mieszaninę wody i zmielonej ochry czerwonej stosowano do upiększania policzków i ust, a paznokcie barwiono henną na żółto i pomarańczowo. [1]

Nie tylko Egipcjanie stosowali makijaż: Aleksander Wielki był „trochę” zazdrosny wobec króla Persji, Dariusza o kosmetyki. Pokonawszy go w bitwie o Issos, wszedł do jego namiotu i wyrzucił całą bezcenną kolekcję środków do pielęgnacji ciała. O dziwo, po latach sam zaczęł się upiększać. [2]

Rzymianie również dbali o urodę: malowali oczy i paznokcie, zażywali kąpieli błotnych, farbowali włosy, wybielali cerę kredą, stosowali róż do policzków, usuwali zbędne owłosienie i perfumowali się [2].

Zaskakujące, że kwestia wyglądu była ważna również dla Wikingów:

Mamy też relację Araba z Hiszpanii, który w X wieku znalazł się w Hedeby. Stwierdza, że zarówno mężczyźni, jak i kobiety posługiwali się sztucznie wyprodukowanym tuszem do powiek. Zaś kronikarz angielski (...) pisze, iż wikingowie zawdzięczali swoje powodzenie u angielskich dam temu, że co sobota brali kąpiel, czesali włosy i nosili piękne stroje.
[8]

W średniowieczu makijażu praktycznie nie stosowano bez względu na płeć.

W XVIII-wiecznej Anglii zdobienie, odmładzanie i perfumowanie ciała było na porządku dziennym. Stosowano róż z płatków rozmarynu oraz szminki, kąpano się w winie, przeciwdziałano zmarszczkom za pomocą maseczek z miodu i jajek. Niestety, wiedza kosmetologiczna nie była tak szeroka jak dzisiaj, więc popełniano dużo błędów, czasem tragicznych w skutkach. Wiele kobiet i mężczyzn padło ofiarą stosowanych do rozjaśniania cery związków ołowiu i arszeniku. Próbowano wybielać włosy wodorotlenkiem sodu, co powodowało ich wypadanie - stosowano więc peruki. [2]

Przedrewolucyjna Francja nie była gorsza; warto zauważyć, że mężczyźni nie tylko stosowali kosmetyki i chodzili w wytwornych strojach, ale i nosili buty na obcasach. Wysokość tychże była wyznacznikiem statusu społecznego i tak np. noszenie butów na obcasach wyższych niż król groziło ścięciem. Piękny opis praktyk kosmetycznych mamy w książce Patricka Süskinda:

Markiz własnoręcznie nałożył na dziobatą twarz Grenouille’a bielidło, ukarminował mu wargi i policzki oraz za pomocą miękkiego ołówka ze zwęglonego drewna lipowego nadał jego brwiom prawdziwie szlachetny kształt. Potem spryskał go własnymi perfumami, o dość prymitywnym zapachu fiołków, cofnął się o kilka kroków i zużył niemało czasu, by ująć w słowa swój entuzjazm.”

Potem kazał wprowadzić nowego Grenouille’a, w pięknym surducie z błękitnego aksamitu i w jedwabnej koszuli, uszminkowanego, upudrowanego i ufryzowanego[…]” [3]

Mężczyźni malowali się jeszcze w pierwszej połowie dziewiętnastego wieku, choć wielu odchodziło od tych praktyk, bo nie chcieli być uznawani za dandysów. [4]

Później królowa Wiktoria „trochę namieszała”: nastały czasy bardzo surowej moralności i ścisłego rozgraniczenia męskich i kobiecych ról płciowych; makijaż dla mężczyzn uznawano za „dzieło diabła”, malujące się kobiety zaś, o ile nie były aktorkami (u których makijaż był dopuszczalny), oskarżano o prostytucję. [2]

W wieku dwudziestym kobiety wracały do malowania się. Kobiecość uległa znacznym przemianom dzięki ruchom feministycznym; męskość zaś pozostała praktycznie ta sama zarówno jeśli chodzi o modę i urodę, jak i kwestie podziału obowiązków, relacje rodzinne i społeczne, dbanie o zdrowie, wyrażanie uczuć i emocji. Na szerszą skalę „drgnęło” dopiero pod koniec lat 90-tych na początku XXI wieku. Jeszcze na początku lat 90-tych fakt stosowania makijażu przez mężczyzn w różnych okresach historii wydawał się zaskakujący, o czym świadczy wzmianka w książce Margaret Rüdiger, opatrzonej wstępem autorstwa Eddy Küffner:

Popatrzcie, oto osoba której jest ze sobą dobrze, osoba która podoba się sobie samej i która chce się również podobać innym! Z tych właśnie powodów ludzie malowali i upiększali się od wieków. Było to nie tylko przywilejem kobiet, lecz również… mężczyzn.” [5]

To wszystko oczywiście dotyczy kultury zachodniej – w wielu innych społeczeństwach makijaż pełni dalej funkcje rytualne i stosują go mężczyźni, kobiety i trzecia płeć, jeżeli taki konstrukt funkcjonuje.

3. Względy fizjologiczne i anatomiczne

Fizjologia i anatomia skóry męskiej i kobiecej w pewnym stopniu się różni: u mężczyzn występuje zarost, a wydzielanie sebum jest silniejsze. Oprócz tego warstwa podskórna jest cieńsza niż u kobiet. pH skóry okazuje się niezależne od płci. [6] Paznokcie mężczyzn i kobiet nie różnią się, co pozwala na bezproblemowe stosowanie tych samych produktów do ich pielęgnacji i ozdabiania. Włosy – podobnie. Wydzielanie sebum i zarost utrudnia utrzymanie makijażu w dobrej formie przez dłuższy czas, więc podkłady i pudry powinny absorbować łój oraz pokrywać pojawiający się zarost, chyba, że będzie usuwany przez depilację.

4. Względy psychologiczne i społeczne. Próba analizy i krytyki status quo, wskazania tendencji i przewidzenia sytuacji w przyszłości.

a) o płci biologicznej i kulturowej, stereotypach męskości i kobiecości

W dzisiejszych czasach makijaż przynależny jest prawie wyłącznie kobietom. Wynika to nie z faktycznych anatomicznych, fizjologicznych, genetycznych czy hormonalnych różnic między mężczyznami i kobietami (płci biologicznej, ang. sex), tylko z uwarunkowań kulturowych związanych z płcią (płeć kulturowa, ang. gender), czyli stereotypów męskości i kobiecości funkcjonujących w społeczeństwie danego obszaru i epoki. Stereotypy te dotyczą cielesności, psychiki, ról społecznych i zawodowych, savoir-vivre’u. Często przekonania te są fałszywe i zupełnie niezgodne z rzeczywistością (np. rzekomy związek między stylem ubierania się a orientacją seksualną), a mimo wszystko są bardzo szeroko rozpowszechnione i utrzymują się w kulturze, opierają się obalaniu za pomocą racjonalnej argumentacji. Krytyka ich na szeroką skalę prowadzi do dekonstrukcji i radykalnych przemian społecznych, dlatego jest „blokowana” przez środowiska konserwatywne, przede wszystkim przez odnoszenie się do doktryn religijnych oraz natury (należy zauważyć, że w dyskursie katolicko-konserwatywnym ta „natura” jest całkowicie poznana, a wiedzę o niej czerpać należy nie przez doświadczenie i naukę, lecz przez wiarę), inne chwyty erystyczne (np. mylenie korelacji z implikacją, odwoływanie się do emocji, argument błędnego koła), przemoc psychiczną (zniewagi, zastraszanie) lub fizyczną.

b) przemiany społeczne XIX i XX wieku

Wróćmy do tematu rozprawy. Przytoczone przykłady z historii dobitnie wskazują, że upiększanie ciała przez mężczyzn nie jest sprzeczne z uwarunkowaniami biologicznymi. Było obecne jeszcze w połowie dziewiętnastego wieku; niemożliwe jest, żeby cała europejska populacja gatunku homo sapiens zmieniła się w wyniku ewolucji tak, by samce przestały o siebie dbać. „Zawinił” czynnik kulturowy; zmiana strojów oraz ograniczenie praktyk kosmetycznych związane były z narzuconymi odgórnie zasadami postępowania. Rewolucja francuska doprowadziła do tego, że mężczyźni zaprzestali noszenia strojów dawniej przywdziewanych przez szlachtę, oraz stosowania kosmetyków. Doktryna królowej Wiktorii w Wielkiej Brytanii obejmowała pogłębienie różnic między mężczyznami i kobietami; łatwo było ją narzucić i utrzymać podpierając się autorytetem królewskim oraz represjami. Rozluźnienie nastąpiło na początku XX wieku dzięki staraniom sufrażystek; sprzyjała temu I wojna światowa, która zdziesiątkowała mężczyzn i sprawiła, że pracą zawodową zaczęły zajmować się kobiety. Porzuciły gorsety, zaczęły chodzić w spodniach, w latach 20-tych ich wizerunek był bardzo androgyniczny. Przemiany dotyczyły jednak praktycznie tylko kobiecości; mężczyźni pozostali jacy byli. Dalej silni, twardzi, racjonalni, wojowniczy, zorientowani na cel a nie relacje międzyludzkie. Ci, którzy do tego stereotypu nie pasowali, byli uznawani za homoseksualnych i karani lub „leczeni” (wprawdzie w latach 20-tych w Niemczech i w Polsce nastąpiła dekryminalizacja homoseksualizmu, ale był oficjalnie uznawany za chorobę psychiczną od XIX wieku do 1991r., kiedy Światowa Organizacja Zdrowia wykreśliła go z Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób i Zaburzeń). Dzisiaj, niestety, również trzeba liczyć się z represjami ze strony uprzedzonych osób, zwłaszcza młodzieży.

c) makijaż w filmie i muzyce

W filmach pierwszej połowy XX wieku aktorzy często występowali w makijażu. Stosowany był rozmyślnie – miał być widoczny, gdyż służył do ulepszenia ekspresji scenicznej (filmy były czarno-białe, a kino dźwiękowe to wynalazek końca lat 20-tych/ początku 30-tych). Do klasycznych przykładów należy Conrad Veidt (Gabinet doktora Caligari), Gustav Fröhlich (Metropolis) lub Bela Lugosi (amerykański aktor pochodzenia węgierskiego, wielokrotnie odgrywał postać Draculi, przy czym najbardziej legendarny jest film Toda Browninga). Po II wojnie światowej rozpowszechniły się filmy kolorowe, technika pozwoliła na otrzymanie wyższej jakości i już nie było tak łatwo ukryć niedostatki urody aktorów. Makijaż przestał służyć wyłącznie do charakteryzacji – znalazł zastosowanie do korygowania wad. Za piękny przykład może posłużyć Johnny Depp (np. Piraci z Karaibów, Edward Nożycoręki), Brandon Lee (Kruk), Tim Curry (Rocky Horror Picture Show).

Wraz z nadejściem rocka muzycy zainteresowali się zdobieniem swoich twarzy oraz paznokci. Makijaż stał się de rigeur dla wykonawców oraz fanów; miał być wyrazem swoistego buntu oraz krytyki zastanej rzeczywistości, jego zadaniem było szokowanie, podważanie obowiązującej estetyki. Scena glamrockowa (np. David Bowie, KISS), punkowa, gotycka (np. Bauhaus, Virgin Prunes, Christian Death, Alien Sex Fiend), nowofalowa/New Romantic (np. Roxette, Eurythmics), blackmetalowa (Gorgoroth, Immortal; widać podobieństwa do KISS) czy indie/emo (My Chemical Romance) – trudno sobie wyobrazić je bez makijażu, często bardzo charakterystycznego.

Nawiązałem do sceny gotyckiej. Warto zająć się nią trochę bliżej, gdyż skupiają się w niej przeważnie osoby twórcze, wrażliwe i inteligentne, nastawione pokojowo, otwarte na różnorodność ludzi w otoczeniu. Nierzadko czują się obce, nie pasują do mainstreamu, kultury masowej i w środowisku łatwo im znaleźć bratnią duszę. Łączy je umiłowanie podobnej muzyki i estetyki, w której dominuje mrok i groteska, czarny humor, autoironia i romantyzm, tęsknota za minionymi czasami (np. moda epoki wiktoriańskiej). Brak jest jednolitej filozofii, ideologii – kultura gotycka charakteryzuje się indywidualizmem, trudno znaleźć dwóch bardzo podobnych przedstawicieli. Styl ubierania się jest bardzo różny - od T-shirtów i bojówek po dopracowane suknie, surduty itp.; kolory obejmują głównie czerń, ale i np. fiolet, biel, czerwień lub granat. Częsta jest androgynia, przełamywanie granic płci kulturowej. Makijaż jest wszechobecny; stosują go i kobiety, i mężczyźni, od zwykłego eyelinera po bardzo wyrafinowane i pracochłonne stylizacje. Niezależnie od płci, powszechne jest farbowanie włosów i malowanie paznokci, przede wszystkim na czarno, a także noszenie biżuterii; niektórzy lubią tatuaże, kolczykowanie i inne modyfikacje ciała. Dużo gotów ceni sobie bladość, uzyskiwaną różnymi sposobami: unikanie słońca, jasne podkłady i pudry. Dla wielu osób wizerunek jest ważny, a jego główną funkcją jest niekoniecznie robienie wrażenia na innych czy uzyskiwanie akceptacji społecznej (niestety, często goci spotykają się z uprzedzeniami i nietolerancją ze strony otoczenia), lecz ekspresja artystyczna, dążenie ku pięknu.

Polska scena ma mało rozbudowaną infrastrukturę (kluby typowo gotyckie można znaleźć w Warszawie czy Krakowie, ale należą do rzadkości ) i obecna jest przede wszystkim w Internecie; w różnych miejscach w kraju organizowane są koncerty i imprezy z muzyką mroczno-niezależną. Ważnym wydarzeniem jest festiwal Castle Party, odbywający się co roku na przełomie lipca i września w Bolkowie. Do miasteczka ściągają rzesze przyjezdnych z kraju i zagranicy, żeby przez kilka dni bawić się na koncertach ulubionych zespołów, bez przeszkód i obawy o prześladowania ubierać się zgodnie ze swoimi upodobaniami, spotykać się z przyjaciółmi (często rozsianymi po świecie) i poznawać nowe osoby. Festiwal ma niepowtarzalną atmosferę, jest bardzo bezpieczny – bolkowska policja przyznaje, że niesnaski i ekscesy praktycznie nie zdarzają się mimo picia dużych ilości alkoholu. Zainteresowanych zapraszam do mojej relacji [7].

d) Współczesne tendencje, marketing kosmetyków dla mainstreamowych mężczyzn

Początek XXI wieku przyniósł szansę na popularyzację męskiego makijażu w kulturze zachodniej, na powrót praktyk zarzuconych względnie niedawno - ok. 200 lat temu. Doceniona została potrzeba nie szkodzenia własnemu ciału, a wręcz aktywnego dbania o nie. W 1994r. brytyjski pisarz Mark Simpson ukuł ironiczne określenie mężczyzny metroseksualnego, tj. nastawionego na konsumpcję, dbającego o ubiór, urodę, zdrowie i tężyznę fizyczną, życie uczuciowe i rodzinne, budowanie więzi międzyludzkich przede wszystkim na zasadzie partnerstwa – a jednak, wbrew zastanym w kulturze zachodniej stereotypom, czującego miłosny pociąg do kobiet. Jednakże, zamiast spełnić swoją prześmiewczą rolę, termin metroseksualności przez kilka lat zrobił furorę, stał się modny i używano go bardziej w kontekście aprobaty niż krytyki nowego modelu męskości. Jako alternatywa wobec tradycyjnego macho, stereotyp ten częściowo przyjął się także w Polsce – spa, salony odnowy biologicznej, solaria, kluby fitness czy gabinety kosmetyczne (a przynajmniej niektóre ich działy) przestały mieć wyłącznie żeńską klientelę; pojawiły się czasopisma poświęcone męskiemu zdrowiu i urodzie. Mimo to, w porównaniu z krajami zachodniej Europy jesteśmy daleko w tyle i minie kilka lat, zanim przyjmą się praktyki takie jak makijaż lub ozdabianie paznokci. Na razie są domeną nielicznych, odważnych emancypantów, których sytuacja pod wieloma względami przypomina sytuację sufrażystek na przełomie XIX/XXw.

Przemysł mody może przyczynić się do tego, że więcej mężczyzn, zwłaszcza utożsamiających się z w/w grupą, sięgnie po kosmetyki kolorowe. Projektanci, np. Jean Paul Gaultier [13], sygnują eyelinery, tusze do rzęs, podkłady, pudry i inne produkty. Nie sposób znaleźć na wybiegu modela bez jakiegokolwiek makijażu, nawet naturalnego. Profesjonaliści pracujący dla projektantów awangardowych, np. wspomnianego J.P.Gaultiera, Ricka Owensa czy Rui Leonardesa, przeważnie stosują mocny, widoczny make-up i ozdabiają paznokcie modeli. Tu, wbrew społecznemu stereotypowi męskiej roli płciowej, liczą się bardziej względy estetyczne niż praktyczne.

W Europie czy USA producenci kosmetyków dla mężczyzn bardzo nieśmiało wykuwają swoją niszę rynkową. Dlaczego? Po pierwsze, dalej dominują tradycyjne przekonania na temat ról płciowych oraz stereotypy i uprzedzenia związane z orientacją seksualną. To sprawia, że potencjalny nabywca musi być przekonanym i zdeterminowanym do upiększania się; musi uwolnić się od lęku przed ostracyzmem społecznym i „zniewieściałością”, do której niechęć nabywał przez lata socjalizacji. Malowanie się ma zazwyczaj na celu ukrycie, poprawę niedoskonałości urody (makijaż naturalny), a nie wyraźne zaakcentowanie np. oczu, paznokci czy ust. Co ciekawe, firmy kosmetyczne (ale nie tylko; odzieżowe: np. Utilikilts [9], Comfilon [10] też) w działaniach marketingowych posługują się określeniami różniącymi się od określeń produktów tradycyjnie przysługujących kobietom. Np. kanadyjska firma Marek Cosmetics, notabene założona przez emigranta z Zielonej Góry, Marka Hewryka, produkuje linię 4VOO [10], składającą się z kosmetyków odmładzających i upiększających dla mężczyzn. Do określania korektora stosuje nazwę „confidence corrector” zamiast „concealer” - odwołując się do „męskiej” pewności siebie zamiast do „kobiecego” piękna, wdzięku. Błyszczykowi nadaje nazwę nie „lip gloss”, lecz „lip maximizing serum” (brzmi technicznie, nieprawdaż?), tuszowi do rzęs – „lash & brow styling glaze”, nie używając na stronie z opisem produktu określenia „mascara”. Aby pomóc mniej doświadczonym (co zrozumiałe) adeptom makijażu, producent zamieszcza instrukcje stosowania poszczególnych kosmetyków. Firma wchodzi również na rynek polski [12], jednak w moim odczuciu jej produkty są zbyt ekskluzywne, mają małą szansę na popularyzację ze względu na ceny.

Po drugie, wytwórcy kosmetyków nie stosują szerzej zakrojonych akcji promocyjnych, gdyż nie mają pewności, że inwestycje się zwrócą – są obarczone zbyt dużym ryzykiem. Gdy będzie istniał popyt na podkłady, pudry, pomadki lub tusze do rzęs dla mężczyzn, podobnie jak istnieje na dezodoranty czy kosmetyki do golenia, więcej firm będzie je produkować.

5. Wnioski

Można przewidywać, że coraz więcej mężczyzn będzie się malować, ale upowszechnienie się makijażu może zająć kilkanaście lub kilkadziesiąt lat. Wszystko zależy od przekonań ludzi, obyczajowości, sytuacji politycznej i gospodarczej. Wzrost dostępu do Internetu i nabywanie przez Polaków umiejętności wykorzystywania go jako źródła informacji, podróże zagraniczne i migracje, polityka równościowa Unii Europejskiej czy postęp nauk społecznych (psychologia, socjologia) przyspieszą ten proces. Z drugiej strony opór środowisk narodowych, konserwatywnych i religijnych, a także szeroko rozpowszechniona bierność i konformizm, mogą poważnie zaszkodzić. Trudno mi postawić wiarygodną prognozę.

6. O Autorze

Jestem studentem IV roku chemii na Politechnice Łódzkiej. Zajmuję się m.in. fotografią, architekturą i historią Łodzi przemysłowej, modą alternatywną, wyrobem i stosowaniem kosmetyków, kwestiami dyskryminacji, równości płci i gender/queer studies, filozofią, psychologią i socjologią, różnymi działami techniki (zwł. elektroniką lampową, elektrotechniką), a także muzyką i kulturą dark independent. Szczególnie interesują mnie kwestie między- i transpłciowości, androgynii, podważania i dekonstrukcji binarnego podziału ról płciowych.

7. Bibliografia

Uwaga: niektóre podane adresy prowadzą do stron, które już nie istnieją na macierzystych serwerach, ale zostały zarchiwizowane. Dostęp do nich uzyskałem za pomocą Internet Archive Wayback Machine: http://web.archive.org/*/http://adres_strony

[1] http://www.courses.dsu.edu/ed370/Crispage.htm#Social%20Studies

[2] http://www.4voo.com/education/ed_history.htm

[3] Patrick Süskind: Pachnidło. Historia pewnego mordercy ISBN 83-247-0258-X

[4] http://www.authorsden.com/visit/viewArticle.asp?id=15438

[5] Margaret Rüdiger: Doskonały makijaż ISBN 83-85558-63-2

[6] Andre O. Barel, Mare Paye, Howard I. Maibach: Handbook of Cosmetic Science and Technology ISBN 978-1-4200-6963-1

[7] http://elegantandrogyne.blogspot.com/2009/07/relacja-z-castle-party-2009.html

[8] Else Roesdahl: Historia Wikingów ISBN 83-87135-09-7

[9] http://www.utilikilts.com/

[10] http://www.comfilon.com/

[11] http://www.4voo.com/makeup.htm

[12] http://www.4voo.pl/

[13] http://www.jeanpaulgaultier.com/ww/en/home.html